Podczas ostatniej rozmowy z wójtem gminy Wyszki, w listopadzie 2019 roku pytaliśmy Mariusza Korzeniewskiego o inwestycje, które planuje zrealizować w przyszłym roku. Dzisiaj dowiedzieliśmy się jak idzie wprowadzanie w życie tych projektów, jak gmina przygotowuje się do walki z koronawirusem oraz jak zamierza przeprowadzić lokalne głosowanie w wyborach prezydenckich.
Do tej pory nie stwierdzono przypadków zakażenia koronawirusem na terenie gminy Wyszki. Nikogo jednak - z racji na pokaźną liczbę chorych na terenie powiatu bielskiego - raczej nie powinno zdziwić ewentualne pojawienie się COVID-19 na zarządzanym przez pana terenie. Proszę opowiedzieć o działaniach prewencyjnych podejmowanych przez pana i pańskich podwładnych oraz mieszkańców gminy w związku z tym problemem.
- Koronawirus rozprzestrzenia się niesamowicie szybko i nas to może dotknąć. Na terenie gminy przebywają osoby w kwarantannie nad którymi nadzór ma policja i sanepid. Całą sytuację monitoruje Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej wspólnie z gminą. GOPS udziela na bieżąco pomocy osobom potrzebujących (przeważnie są to ludzie samotni i starsi).
Gmina publikuje informacje na swoje stronie internetowej, ale myślę, że mieszkańcy wiedzą wszystko z przekazów medialnych, bo tam najszybciej i najczęściej się zagląda. Jeżeli chodzi o funkcjonowanie gminy, to pracujemy w okrojonym składzie z racji istniejącej sytuacji, różnych potrzeb pracowników będących na opiece nad dziećmi, urlopie, bądź pracy zdalnej. Większość spaw załatwiana jest korespondencyjnie i drogą elektroniczną. W gminie funkcjonuje też okienko do bezpośredniego kontaktu z petentem, aczkolwiek takich wizyt jest niewiele, a jeżeli są to załatwiamy je na bieżąco. Nasze jednostki takie jak choćby Gminne Centrum Biblioteczno-Kulturalne obecnie są zamknięte dla mieszkańców, a szkoły - jak wiemy - funkcjonują zdalnie. GOPS funkcjonuje na pełnych obrotach, wszyscy pracujemy zachowując wszelkie możliwe środki ostrożności.
Gdy rozmawiałem z naszymi proboszczami (parafie w Wyszkach, Topczewie, Strabli oraz Maleszach - przyp. red.) przed świętami, duchowni zapewniali, że stosują się do wytycznych co do liczby osób w świątyniach, aczkolwiek jest to trudne, bo trzeba zamykać drzwi przed wiernymi.
W ostatnich dniach jednym z najważniejszych tematów jest nakaz noszenia maseczek, a u nas właśnie z ciekawą inicjatywą wyszedł pan Marek Jarosz - dyrektor Gminnego Centrum Biblioteczno-Kulturalnego w Wyszkach - który we współpracy z Kołem Gospodyń Wiejskich zorganizował szycie maseczek dla mieszkańców. Później wspólnie z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej będziemy te maseczki przekazywać dla ludzi potrzebujących,
Czy jesteście państwo w stanie zorganizować lokalne głosowanie w wyborach prezydenckich przy obecnej wiedzy jaką mamy o jego formie?
- Zbliżają się wybory prezydenckie i ich przeprowadzenie w tym trudnym okresie będzie nie lada wyzwaniem nie tylko dla nas, ale dla wszystkich samorządów w Polsce. Trwają przepychanki z różnymi pomysłami na wybory, na ich zorganizowanie lub też przełożenie w czasie - nie chcę się do tego odnosić. Zobaczymy po prostu, co rządzący ustalą. Na dzień dzisiejszy do komisji zgłosiła się wprawdzie tylko około połowa ich składów. Jeżeli nic się nie zmieni, na pewno jako samorząd będziemy musieli zorganizować wybory zgodnie z wytycznymi. A jak ostatecznie będzie, to czas pokaże.
Podczas naszej ostatniej rozmowy, wspominał pan o planach rozbudowy stacji uzdatniania wody w Budlewie, powstania drogi asfaltowej w Koćmierach oraz remontów: szkoły podstawowej w Wyszkach oraz ośrodka zdrowia w Topczewie. Jak na dzień dzisiejszy wygląda realizacja tych planów?
- Obecnie trwa budowa nowej stacji uzdatniania wody w Budlewie. Jest to główna stacja, która zasila naszych mieszkańców w wodę. Na terenie gminy mamy dwie stacje. Druga zmodernizowana dwa lata temu znajduje się w Wyszkach, aczkolwiek o dużo mniejszej wydajności niż Budlewo. Inwestycja rozpoczęła się w styczniu, a zgodnie z umową ma zakończyć się w sierpniu. Jak na razie roboty idą zgodnie z planem, a wręcz jeszcze szybciej. Jestem mile zaskoczony tempem realizacji. Obecnie jest już wybudowany nowy budynek, dwa duże zbiorniki na uzdatnianą wodę po 150 metrów sześciennych każdy, poza tym ogrodzono teren. Kolejne etapy to wykończenie budynku i prace związane z instalacją urządzeń do uzdatniania wody połączonych z pełną automatyką i sterowaniem. Zapotrzebowanie na wodę ciągle wzrasta, a widzimy, że kolejny rok czeka nas susza. Cała inwestycja kosztuje 2,4 mln zł, z czego 1 mln to kwota dofinansowania. Własnych środków przeznaczyliśmy 1,4 mln zł, a to praktycznie nasz cały roczny budżet na inwestycje.
W tym roku powinna zostać wykonana droga asfaltowa w miejscowości Koćmiery, na którą otrzymaliśmy dofinansowanie z funduszu dróg samorządowych w kwocie ponad 0,5 mln zł. Mamy podpisaną umowę z wykonawcą, firmą Maksbud z Bielska Podlaskiego. Obecnie trwają prace projektowe, a na wykonanie drogi przedsiębiorstwo ma czas do listopada.
Niebawem zostaną wznowione prace związane z remontem szkoły podstawowej w Wyszkach. Prace idą zgodnie z harmonogramem. W grudniu zostało wymienione oświetlenie na ledowe, a w styczniu firma wymieniła okna. Z kolei inny wykonawca, w tym samym czasie zamontował instalację fotowoltaiczną na dachu szkoły. Instalacja już działa i produkuje prąd na potrzeby szkoły. Już w maju mieszkańcy zobaczą remont z zewnątrz, gdyż firma będzie wykonywać elewację budynku, a po zakończeniu sezonu grzewczego, w maju oraz w czerwcu wykonawca wybuduje nową kotłownię zasilaną gazem ziemnym oraz wymieni grzejniki na nowe. Zgodnie z umową, prace mają zakończyć się do końca sierpnia. Na ten cel pozyskaliśmy 85 proc. dofinansowania, a całość zadania to 1,5 mln zł. Wkład gminy to tylko 250 tys. zł.
W tym roku będziemy remontować ośrodek zdrowia w Topczewie. Miejsce to jest własnością gminy. Budynek nieco straszy swoim wyglądem. Remont będziemy wykonywać własnymi siłami, proszę się nie dziwić, że to troszkę potrwa, ale najważniejszy będzie efekt końcowy. Prace będą polegały na ociepleniu stropodachu, wykonaniu elewacji i nowego ogrodzenia oraz ogólnego zagospodarowania terenu. Materiały już zostały zamówione i myślę, że niebawem będziemy ruszać z tematem.
Skoro wspomnieliśmy o jednej ze szkół, to wypada też zapytać i inną, która choć znajduje się na terenie gminy, to nie jest utrzymywana przez samorząd. Mowa o SP w Strabli. Dlaczego jest to tak problematyczna placówka i musi zarządzać nią stowarzyszenie Bona?
- Problemy, z jakimi borykają się szkoły i samorządy to niestety demografia. Jesteśmy oddaleni od dużych miast i niestety ciągle nam ubywa mieszkańców, a co za tym idzie i dzieci w szkołach. Kilka lat temu samorząd gminy stał przed problemem, czy likwidować szkołę, czy szukać jakiegoś rozwiązania. Wtedy powstał pomysł przekazania placówki oświatowej dla jakiegoś stowarzyszenia, czy fundacji. Taka forma pozwoli na dalsze funkcjonowanie szkoły. Jednym z pomysłów było oddanie SP pod opiekę fundacji z Białegostoku, aczkolwiek rodzice i nauczyciele po przemyśleniu wyszli z pomysłem założenia lokalnego stowarzyszenia, w którego skład weszli. Pamiętam, że odbyło się tajne głosowanie wśród rodziców dzieci - komu przekazać szkołę do prowadzenia. Większością głosów zadecydowano, że będzie ona prowadzona lokalnie, przez tutejszych i tak się stało. Tak więc od 2016 roku szkołę prowadzi stowarzyszenie Bona, za co mogę jego członkom serdecznie podziękować, bo podjęli się trudnego i odpowiedzialnego wyzwania. Gmina przekazuje szkole dotacje zgodnie z obowiązującymi przepisami. Dotacja jest przekazywana na ucznia uczęszczającego do szkoły. Gmina i tak ponosi spore wydatki, finansując ponad 80 procent kosztów prądu i ogrzewania obiektu. Osobiście życzę jak najlepiej szkole i stowarzyszeniu Bona i niech prowadzą tę szkołę jak najdłużej. Jako gmina prowadzimy dwie szkoły - w Wyszkach i w Topczewie. Do tych placówek również dokładamy fundusze własne i to całkiem niemało, bo niecałe 2 mln zł. Koszty funkcjonowania takie jak prąd, czy ogrzewanie oraz przeprowadzane w tym roku inwestycje to naprawdę dużo, a koszty osobowe niestety rosną i to bardzo szybko. Przekazywane środki finansowe nigdy nie starczają na pokrycie w całości funkcjonowania placówek oświatowych. Jest to bolączka większości samorządów - nie tylko naszego.
Dziękuję za rozmowę.
Kamil Pietraszko


