Każdy kandydat ma swój sposób na promocję podczas kampanii wyborczej. Jedni wieszają banery i plakaty, inni organizują konferencje prasowe i uczestniczą w niezliczonej liczbie imprez, spotykając się z potencjalnymi wyborcami. Ostatnio głośno zrobiło się na temat jednej z wypowiedzi Mikołaja Janowskiego, kandydata na posła z list PSL.
Jedno z jego wystąpień na sesji rady gminy w Hajnówce stało się hitem internetu.
Jako powołany kilka miesięcy temu szef Powiatowego Zarządu Dróg w Hajnówce Janowski stwierdził, iż cień rzucany przez drzewa szkodzi nawierzchni asfaltowej dróg, a słońce i susza mają na nie zbawienny wpływ.
Słowa te zawarł w odpowiedzi, na prośbę jednej z radnych, by PZD dróg przynajmniej częściowo poprzycinał stare suche topole przy jednej z dróg powiatowych na terenie gminie Hajnówka.
Podczas swego wystąpienia Janowski mówił o potrzebie wycinki drzew i krzaków przy drzewach. Stwierdził, iż, należałoby wyciąć wszystkie drzewa, a zwłaszcza topole, które są kruche. Jego zdaniem łamiące się konary mogą powodować niebezpieczeństwo. Dalej jego argumentacja nie poszła jednak w kierunku potencjalnych zagrożeń, które przydrożne drzewa mogą stanowić (choćby w przypadku wypadnięcia pojazdu z jezdni). Poszedł w argumentację techniczną. Stwierdził, że gdyby nie było drzew, drogi byłyby na pełnym słońcu i same by się naprawiały, ponieważ asfalt topiłby się pod wpływem słońca, a roztopiona masa wypełniałaby pęknięcia i szczeliny, zapobiegając tworzeniu się dziur.
Mówił też o swych podejrzeniach, iż przy drogach powiatowych „tajemniczy ktoś" sadzi drzewka, utrudniając zarządowi dróg dbanie o drogi i pobocza.
To wystąpienie cytowane było we wszystkich mediach w kraju. Eksperci z zakresu budownictwa twierdzili jednak, iż jest odwrotnie niż mówił Janowski. To właśnie z powodu słońca i nagrzewania się nawierzchnia dróg traci swą sztywność, deformuje się. W efekcie tworzą się koleiny, a później - w okresie zimowym - powstają pęknięcia i dziury. A najlepszą receptą na uniknięcie takich procesów jest właśnie zacienianie dróg przez drzewa.
Mikołaj Janowski jest postacią dobrze znaną na południu województwa podlaskiego. Od lat funkcjonuje on w strukturach PSL, w powiecie hajnowskim jest ich liderem, kolejną kadencję zasiada w sejmiku województwa. Jeszcze kilka lat temu kierował lokalnym oddziałem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Gdy jednak zmienił się układ sił w parlamencie, stracił posadę w rządowej placówce. Później szukał sobie miejsca w różnych instytucjach. Ostatecznie trafił do Powiatowego Zarządu Dróg w Hajnówce.
Janowski, jako lokalny samorządowiec, nie tylko przed wyborami, chętnie występuje na sesjach rad miasta, powiatu i gminy w Hajnówce oraz w okolicy. Nie zawsze wynika to ze służbowych obowiązków, które akurat pełni.
(bisu)


