W Orli trwa remont ul. Kleszczelowskiej. Mieszkańcy miejscowości zwrócili naszą uwagę na to, że remont może być niepowtarzalną okazją do odnalezienia zakopanego niegdyś przęsła jednego z trzech zabytkowych mostków znajdujących się w ciągu tej drogi.
Chodzi o mostek nad przepustem niedaleko skrzyżowania z ul. Partyzantów. Jak opowiedział nam sołtys Orli Marek Chmielewski, do którego również mieszkańcy się zgłosili z pomysłem, przęsło to zostało wywrócone i zakopane w przydrożnym rowie w latach 80. ubiegłego wieku.
Kiedyś przepustami, nad którymi ustawione te trzy mostki, płynęły cieki wodne. A ustawiono je w połowie lat 20. ubiegłego wieku. Wówczas system wód był zupełnie inny niż teraz.
- Trochę inaczej wyglądała też sama droga i zabudowania przy tej ulicy - mówi Marek Chmielewski. - Podczas jej przebudowy, prawdopodobnie przęsło tego mostku przeszkadzało, więc je po prostu zwalono i zakopano obok drogi. Opowiadał mi o tym jeden z mieszkańców. Ja sam mostek ten również pamiętam, ale w czasie remontu drogi byłem w wojsku. Samego zrzucenia przęsła nie widziałem. Wystarczyłoby jednak, żeby urzędnicy się tym zainteresowali i poprosili wykonawcę, by w tym miejscu łyżka koparki wkopała się nieco głębiej.
Zarówno sołtys, jak i my próbowaliśmy zainteresować sprawą odpowiednie urzędy.
Zwróciliśmy się m.in. do Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i właściwie otrzymaliśmy tę sama odpowiedź: "Organ wskazuje, że wykonawca prac nie zgłaszał żadnych informacji dotyczących ewentualnych odkryć na odcinku prowadzonych działań."
- Oczywiście, że nie zgłaszał. W miejscu, gdzie był zakopany to przęsło czy balustrada, układany jest właśnie chodnik. Nikt tam głębiej nie kopał, bo i po co? Nasypano tylko piasku i roboty idą dalej, ale jak się chodnik ułoży, to już nikt tam później nie będzie kopał - komentuje Marek Chmielewski. - Mam wrażenie, że to po prostu brak chęci lub brzydko mówiąc - jaj - ze strony urzędników.
Podlaski Konserwator Zabytków podkreślił jednak, że trzy mostki na trasie Orla - Dubicze Cerkiewne są cennymi zabytkami. Do rejestru zostały wpisane w 2018 roku.
- Przepusty drogowe na drodze powiatowej 1654B są ważnym zabytkiem techniki drogowej z pocz. XX w. Są również przykładem rozwoju przemysłu i warsztatu odlewniczego. Poręcze nawiązujące do stylu secesyjnego nadają im wyjątkowe wartości artystyczne - czytamy w uzasadnieniu sporządzonym przez komisję Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Białymstoku. - Przepusty drogowe datowane prawdopodobnie na lata 20. XX wieku. Obiekty wybudowane według jednego typowego projektu. Przyziemna część przepustu w formie dwóch słupów z prostopadłościennych bloków kamiennych połączonych sklepieniem odcinkowym z kamieni polnych na zaprawie wapiennej. Wyżej pas fundamentu betonowego (szerszego u dołu, z uskokiem), zakończonego dwuspadowo. W fundamencie dwie pary sześciennych kostek, na których ustawione zwężające się ku górze słupy, ujęte w górnej części opaskami. W opaskach owalne płyciny w słupach trzy pionowe rowki. Na wysokości opasek słupy połączone żelaznym prętem (poręcz) o przekroju kwadratu. Na osi środkowej żelazny (z płaskownika), secesyjny motyw złożony z trzech lasek połączonych niesymetrycznym motywem kolistym. Wszystkie przepusty zachowane w dobrym stanie, jedynie w przepuście w pobliżu skrzyżowania z ulicą Partyzantów nie zachowała się barierka od strony wschodniej.
Sołtys za pośrednictwem wójta, a my bezpośrednio, o możliwości wydobycia zakopanego przęsła poinformowaliśmy Powiatowy Zarząd Dróg Wojewódzkich, któremu ul. Kleszczelowska podlega.
- Przekazałem tę informację wykonawcy robót i poprosiłem, by w tym miejscu zrobiono nieco głębsze wykopy, a w razie natknięcia się na takie znalezisko, poinformowano mnie o tym - mówi nam Leszek Aleksiejuk, dyrektor PZDW w Bielsku Podlaskim. - Wątpię jednak, by go odnaleziono. Przęsło to zostało zniszczone z 40 lat temu. Jak leżało w ziemi, to niewiele z niego zostało. Zresztą nie przeceniałbym też jego wartości historycznej. To mosty nad przepustami, nie są ani specjalnie ozdobne, ani wyjątkowo solidnie wykonane.
Z tymi słowami nie zgadza się Marek Chmielewski.
- W 2018 roku delegacja z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków oceniła je jako warte wpisania do rejestru - komentuje. - Te mostki są bliźniaczo podobne. Po tych istniejących widać, że to solidna kowalska robota. Poszczególne elementy łączone były nitami. Słupki były betonowe. Pozostałe przęsła trzymają się bardzo dobrze, zresztą - co mnie cieszy - zostały odnowione. Wystarczyłoby trochę dobrej woli, by odnaleźć brakujące przęsło. Nawet nie chodzi o to, żeby je naprawiać czy od razu ustawiać. Tym można byłoby zająć się w przyszłości nawet siłami naszego sołectwa, przy wsparciu konserwatora zabytków i władz gminy. A na teraz wystarczyłoby je wydobyć. W naszej gminie nie ma zbyt wielu zabytków. Synagoga, cerkwie w Szczytach i Orli oraz kaplica cmentarna, rzeźba świętego Nepomucena i drewniany dwór w Szczytach. No i właśnie te mostki. Siłami pasjonatów z Fundacji im. Wiewiórowskich (właścicieli Szczyt) uratowano rzeźbę św. Nepomucena. Zabiegał o to m.in.lokalny historyk Wojtek Konończuk. Cerkiew w Orli w tym roku dostała z gminy pieniądze na remont. Świątynia w Szczytach prawdopodobnie dostanie podobne wsparcie w następnym roku. Gmina i lokalni historycy dbają też o synagogę, która jest własnością gminy żydowskiej. Staramy się, by ten obiekt zachować, ale też by żyła w nim kultura i pamięć o tej części społeczności Orli, której już nie ma wśród nas. Mostki, o których mówimy, mogłyby być dopełnieniem tej dość krótkiej listy ciekawych zabytków naszej gminy.
Jak podkreśla, mostki te miałyby więcej uroku, gdyby wszystkie trzy były kompletne.
- Dodatkowo przęsła dwóch kompletnych mostków tworzą zwężenie jezdni i są naturalnym obiektem wpływającym na zmniejszenie prędkości przejeżdżających tędy pojazdów - dodaje sołtys.
Niestety brakującego przęsła już chyba nikt nie odnajdzie. Wczoraj w miejscu, gdzie prawdopodobnie przęsło zostało zakopane, był już nasyp, na którym wyrównano już piasek pod układanie polbruku.
W posiadaniu sołtysa są jeszcze historyczne fotografie, które uwieczniły mostek (Archiwum Marka Chmielewskiego).
Dziś mostki te wyglądają tak (Bielsk.eu)
(bisu)


