Jutro rada miasta w Brańsku zajmie się tematem podwyżek opłat za odbiór śmieci.
Początkowa propozycja była taka, by wysokość opłat zwiększyć dwukrotnie. Z 16 na 32 zł.
- Taka kwota wynika z kalkulacji kosztów zagospodarowania odpadów w naszym mieście - wyjaśnia Eugeniusz Koczewski, burmistrz Brańska. - Wczoraj rozmawialiśmy o tym na komisji. Dyskusja była bardzo długa. Ustaliliśmy, że miesięczna opłata za śmieci będzie wynosiła 25 zł. To oczywiście nie pokryje wszystkich kosztów związanych z odbiorem śmieci i będzie trzeba dołożyć z budżetu. A pieniądze z budżetu też nie biorą się z niczego, więc, tak czy siak, zapłacą mieszkańcy. Jeśli dołożymy do śmieci z budżetu to kosztem czegoś. Prawdopodobnie kosztem pomostu na zbiorniku retencyjnym, który planowaliśmy zbudować w przyszłym roku.
Burmistrz podkreśla, że wzrost kosztów zagospodarowania śmieci jest niezależny od miasta. Wynika on m.in. ze wzrostu cen za ich odbiór na składowiskach. A samorząd musi ten koszt ponieść. Miasto na tym nie zarabia, z założenia nie powinno też dopłacać, ale coraz więcej samorządów nie jest w stanie takich dopłat uniknąć. Po prostu koszty muszą się bilansować.
Z podobnym problemem boryka się tez Bielsk Podlaski. Tam też szykują się podwyżki.
Czytaj więcej: Jutro sesja rady miasta. Wraca temat śmieci i podwyżki opłat
- To problem wszystkich samorządów. Powinien go rozwiązać ustawodawca i przenieść koszty zagospodarowania odpadów na producentów produktów, z których te odpady powstają - mówi Eugeniusz Koczewski.
I dodaje, że koszty gospodarki śmieciowej rosną z roku na rok.
Spytaliśmy go także czy rozważał jakieś alternatywne sposoby naliczania opłat.
- Bierzemy pod uwagę zmianę naliczania opłat na tę zależna od zużycia wody - przyznaje. - Ale taką propozycję ewentualnie złożę w kolejnym roku. W 2021 roku chcemy przeprowadzić kontrolę wodomierzy, sprawdzić ich certyfikaty itd. Dopiero później będziemy mogli rozważać wprowadzenie tej metody. Jestem świadom tego, ze taki sposób naliczania budzi kontrowersje, ale jest to jakiś sposób na uszczelnienie systemu i uwzględnienie w nim osób, które nie są deklarowane w gospodarstwach domowych, a śmieci wytwarzają. Wiele osób zwleka ze złożeniem deklaracji. Na przykład sporo młodych osób uczących się w szkołach średnich w innych miastach nie jest ujmowanych w deklaracjach, a przecież obecnie mieszkają w Brańsku i śmieci wytwarzają. Zużywają także wodę, dlatego ta metoda pozwala w jakimś stopniu je uwzględnić w naliczaniu opłat. To nie jest doskonałe rozwiązanie, ale szukamy różnych możliwości i wiem, że taka metoda jest rozważana lub wprowadzana w wielu innych miastach i gminach.
Na razie jednak radni miasta będą dyskutować o podwyżkach opłat za śmieci. Na radzie stanie propozycja 25 zł od osoby. Czy po wprowadzeniu będzie to ostateczna stawka? Na tę chwilę prawdopodobnie tak, ale nie wykluczone, że w ciągu roku pojawią się kolejne podwyżki warunkowane wzrostem kosztów zagospodarowania odpadów. Musi się z tym liczyć Brańsk i wszystkie inne samorządy.
(bisu)


