We wtorek minęła 738 rocznica bitwy nad Narwią. Bitwa szerszej opinii jest mało znana, aczkolwiek doniosła w skutkach, bowiem po niej z kart historii znika bałtyckie plemię Jaćwingów.
13 października 1282 roku książę krakowski Leszek Czarny pokonał połączone wojska Jaćwingów i posiłkujących ich Litwinów gdzieś nad Narwią. Historycy nie są pewni miejsca bitwy. Podaje się kilka różnych lokalizacji, w tym trzy na Podlasiu:
1. Pod Brańskiem, nad rzekami Nurzec i Branką,
2. Nad Narwią koło Długosiodła,
3. Pod Wasilkowem nad Supraślą,
4. Na polach wsi Łopiennik i Krzywe,
5. Nad ujściem Czarnej Hańczy do Niemna, nieopodal wsi Jatwieź.
Jesienią 14 tys. zbrojnych Jaćwingów i Litwinów najechało ziemię lubelską. Najeźdźcy spustoszyli Lubelszczyznę, ale Leszek Czarny powstrzymał ich w bitwie pod Łopienikami. Jaćwingowie i Litwini wycofywali się z wielkimi łupami, a Leszek Czarny ruszył za nimi w pogoń. Dopadł ich wreszcie w nieznanym bliżej miejscu między Narwią a Niemnem.
6-tysięczne rycerstwo małopolskie rozdzieliło siły przeciwników i po ucieczce Litwinów rozbiło Jaćwingów. Po krwawym zwycięstwie wojska polskie splądrowały Wysoczyznę Białostocką. Uważa się, że podczas tej bitwy została złamana siła militarna Jaćwingów, a najazd w roku 1282 był ostatnim łupieżczym napadem tego wojowniczego plemienia na ziemie polskie.
W roku 1283 Leszek Czarny skutecznie odparł odwetowy najazd Litwinów na ziemię łukowską.
Jaćwingowie byli jednym z ludów bałtyckich podobnie jak Litwini, Łotysze i Prusowie. Pierwotnie zamieszkiwał północną część obecnego województwa podlaskiego, czyli Suwalszczyznę i północną część Białostocczyzny do rzeki Biebrzy, a być może i do Narwi. Najbliżej terytorialnie znana nam osada jaćwieska to Raj, dzisiejszy Rajgród w powiecie grajewskim.
Według historyka Jana Długosza byli tak waleczni, że doprowadziło ich to do zguby, ponieważ rzucali się do walki nawet kiedy przeciwnik był liczniejszy.
Klęskę nad Narwią wykorzystali też Krzyżacy, którzy spustoszyli jaćwieskie osady. Wkrótce też Jaćwingowie zniknęli z map historii jako odrębne plemię. Rozpłynęli się wśród Litwinów czy też ulegli asymilacji. Na opustoszałe tereny wkroczyła inna kolonizacja: mazowiecka, ruska i litewska.
Książę krakowski Leszek Czarny, który okazał się dobrym wodzem, radzącym sobie nie tylko z najazdami Jaćwingów i Litwinów, ale i w walkach z księciem halicko-włodzimierskim Lwem Daniłowiczem i poniekąd nawet Tatarami i buntami możnych, nie miał szczęścia w życiu rodzinnym. Publicznie upokarzany przez żonę Gryfinę, która mu zarzucała impotencję, za radą znanego lekarza Mikołaja z Krakowa spożywał żaby i węże, z powodu czego – jak informuje Rocznik Traski – „popadł u narodu w wielką obrzydliwość”.
Poświęcenie zdało się na nic - Leszek Czarny zmarł bezpotomnie.
Opr. (ms)


