Głównym miejscem kultu religijnego dla brańskich katolików jest znajdujący się w centrum miasteczka kościół p.w. Wniebowzięcia NMP. Nie można zapominać też o dwóch kapliczkach położonych na obrzeżach miasta. Dziś przedstawimy tę zlokalizowaną u zbiegu ulic Bindugi, Kilińskiego, Poniatowskiego i Polnej, gdzie znajduje się figura św. Piotra Apostoła.
Brański historyk, Zbigniew Romaniuk stworzył nawet rys historyczny tego miejsca, które od 1983 r. jest wpisane do rejestru zabytków.
Skąd się wziął św. Piotr?
W lokalnej tradycji utrwaliła się wersja, że figurę miał wyrzeźbić niejaki Daniłow, będący zapewne żołnierzem rosyjskiego garnizonu (batalionu) pionierów stacjonującego w Brańsku. Kapliczka została podobno wzniesiona na niewielkim cmentarzu. Zbigniew Romaniuk skojarzył to z faktem, że owe wojska przebywały na terenie miasteczka w latach 1823-1831, a forma stylistyczna i zastosowane materiały przy tworzeniu rzeźby wskazują właśnie na drugie ćwierćwiecze XIX wieku. Ponadto górę kapliczki wieńczy charakterystyczny dla tamtych czasów krzyż z półksiężycem. Nie wiadomo czy figura powstawała specjalnie w celu umieszczenia jej w kapliczce. Równie prawdopodobne jest, że najpierw zbudowano obiekt, a dopiero po pewnym zdecydowano umieścić się w jego centralnym punkcie wizerunek św. Piotra. Tajemnicą pozostaje także dlaczego autor rzeźby zdecydował się przedstawić akurat tego świętego. Można się domyślać, że stało się to za sprawą okolicznych mieszkańców. Pewnie to oni ufundowali figurę oraz zdecydowali, kto zostanie w niej uwieczniony.
Kradzież kluczy
Elementem kapliczki, który został wkomponowany w bezpośrednie otoczenie, były dwa drewniane krzyże z końca XIX wieku. Wymieniono je na nowe ok. 100 lat później. Nieco wcześniej, bo w 1992 r., przeprowadzono remont samej budowli. Nie odnawiano jednak figury, której ktoś... skradł klucze. Według starszych mieszkańców wydarzyło się to nie po raz pierwszy. Sprawców kradzieży nie ustalono. Nie wiadomo więc, w jakim celu to zrobili. Interpretacje są różne. Niektórzy brańszczanie uważają, że ktoś chciał po prostu pójść na łatwiznę i dotrzeć do nieba bez pomocy odźwiernego apostoła. Inni zaś śmieją się, że dobrze mieć takiego sąsiada, bo święty Piotr powinien bez problemu wpuścić ich do nieba.
Kolejnego remontu kapliczki dokonano w 2004 r. Pomysł pochodził od brańszczanki Joanny Żeszczyńskiej, która w taki sposób chciała podziękować św. Piotrowi za wymodlone za jego wstawiennictwem zdrowie. Prace konserwatorskie wykonał Józef Zdziech - białostocki artysta plastyk. Sama kapliczka została odmalowana, a w jej otoczeniu wzniesiono nowy płot, odremontowano schodki, pojawiły się nasadzenia i nowe ławki oraz sztuczne oświetlenie, dzięki któremu obiekt jest widoczny z daleka i prezentuje się okazale. Po remoncie odbył się nawet rodzinny piknik, który miał charakter lokalnego święta.
Podziękowanie Bogu i św. Piotrowi
Kapliczka św. Piotra od czasów jej powstania jest miejscem, w którym ludzie przychodzą się modlić, ale też dziękować za to, co otrzymali. Co roku wiosną odprawiana przy niej jest msza święta z okazji poświęcenia pól. W maju i czerwcu wierni gromadzą się, by wspólnie odśpiewywać litanię loretańską do Matki Bożej czy też do Najświętszego Serca Pana Jezusa. W tych spotkaniach modlitewnych biorą udział nie tylko osoby starsze, ale też wiele dzieci.
Kapliczka jest też miejscem przystanku procesji pogrzebowych. To właśnie przy niej żegna się praktycznie każdego, kto mieszkał w okolicy.
Wyjątkowe miejsce w Brańsku
Zbieg czerech ulic to nie tylko miejsce kultu, ale też... spotkań towarzyskich. Wieczorami św. Piotr przyglądał się różnym rozrywkom oraz wygłupom, a zimą nawet rozgrywkom hokeja na lodzie czy zabawom na sankach.
Mimo upływu lat kapliczka św. Piotra jest dla brańszczan miejscem rozpoznawalnym i w wielu przypadkach sentymentalnym. Okoliczni mieszkańcy dbają o swojego apostoła i jego „dom". Sami finansują wiele remontów, czy też zakup kwiatów, sprzątają regularnie plac, nad którym górują wysokie drzewa. Zdaniem wielu, gdy z tych opadają złote liście, kapliczka i jej otoczenie prezentują się najbardziej okazale w ciągu całego roku.
Kamil Pietraszko


