Jeden z naszych Czytelników poinformował nas o tym, iż w ostatnią niedzielę w kościele w Brańsku doszło do złamania przepisów związanych z zapobieganiem epidemii koronawirusa. Z opisu wynikało, że w świątyni pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny nie wprowadzono praktycznie żadnych ograniczeń liczby wiernych uczestniczących w modlitwie.
Była to Niedziela Palmowa.
Informacje Czytelnika potwierdziła nam policja.
- Wczoraj, w niedzielę 6 kwietnia, do brańskiego kościoła parafialnego zostali wezwani funkcjonariusze - potwierdza nadkomisarz Tomasz Krupa, rzecznik podlaskiej policji. - Wezwanie dotyczyło przekroczenia dopuszczalnej liczby wiernych podczas jednej z mszy świętych. Funkcjonariusze stwierdzili, że maksymalna liczba osób została przekroczona ok. 10-krotnie. Na miejscu została sporządzona notatka służbowa, trwają czynności wyjaśniające.
Według ustaleń policji, do sakramentu Eucharystii miało przystępować jednorazowo około 50 wiernych.
Działania te łamią prawo, a także wytyczne przekazane przez zwierzchnika Diecezji Drohiczyńskiej biskupa Piotra Sawczuka.
Pozostaje w mocy zarządzenie, by w każdej mszy świętej lub w innych celebracjach uczestniczyło maksymalnie pięć osób, nie licząc sprawujących posługę przy ołtarzu. „Oprócz kapłanów i kilku niezbędnych usługujących mają to być przede wszystkim osoby zamawiające intencję mszalną. Jeśli więc była przewidziana msza święta koncelebrowana, to w celu umożliwienia uczestnictwa w niej przedstawicielom różnych rodzin zamawiających każdą z intencji, należy rozważyć odprawienie osobnych mszy. Nie jest to jednak możliwe w dniach Triduum Paschalnego” - czytamy w ostatnim, czwartym z kolei, dekrecie biskupa drohiczyńskiego wydanym w związku z epidemią koronawirusa.
Za złamanie przepisów związanych z ograniczeniem zgromadzeń grozi kara nawet do 30 tys. zł
Z różnych parafii (obu wyznań) otrzymywaliśmy podobne zgłoszenia, ale tam przekroczenia dotyczyły pojedynczych osób, które zazwyczaj podczas nabożeństwa nie wchodziły do świątyni, a jedynie przystępowały do komunii nie czekając aż wyjdą ci, którzy sakrament otrzymali. I w przypadkach tych nie wzywano policji.
Najbardziej rażące przekroczenia przepisów w naszym regionie miały miejsce w kościele w Dąbrowie Białostockiej i w cerkwi w Białymstoku.
CZYTAJ WIĘCEJ: W kościele musiała interweniować policja
(bisu)


