Psi nos nie zawiódł. Larry, funkcjonariusz na czterech łapach, wytropił trzech młodych bielszczan, którzy włamali się do opustoszałego budynku miejskiego.
W wtorek po godzinie 16 bielscy dzielnicowi sprawdzali teren ogrodów działkowych. W pewnym momencie zauważyli po drugiej stronie ulicy cztery osoby. Mężczyźni wynosili grzejniki z opuszczonych budynków miejskich. Widząc policjantów uciekli w ciemności.
Na miejsce przybył przewodnik z policyjnym psem tropiącym. Larry bardzo szybko podjął trop i doprowadził dzielnicowych oraz przewodnika do posesji, gdzie ukryli się dwaj 15-latkowie oraz ich 19-letni znajomy.
- Mundurowi ustalili, że mężczyźni włamali się do wnętrza nieużytkowanego budynku, skąd wynieśli siedem grzejników żeliwnych i aluminiowych oraz miedziane rury. Spłoszeni przez policjantów uciekli, porzucając towar przed budynkiem - czytamy na stronie internetowej bielskiej policji (bielsk-podlaski.policja.gov.pl).
Łączna wartość przedmiotów została wyceniona na 2,5 tysiąca złotych.
Mundurowi zatrzymali trzech bielszczan. Wszyscy mężczyźni usłyszeli zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem. Kodeks karny przewiduje za takie przestępstwo do 10 lat pozbawienia wolności - to jednak odnosi się wyłącznie do 19-latka. Nieletni odpowiedzą zaś przed sądem rodzinnym.
opr. (mb)



