Wczoraj Miejska Biblioteka otworzyła się po raz pierwszy po około miesięcznej przerwie.
I na to czekali mieszkańcy. Kolejka po książki ustawiła się bardzo długa. Rozciągnęła się aż na dwa piętra. Oczywiście trzeba brać poprawkę na wymagany dystans między osobami, które naturalnie wpłynęły na długość kolejki.
Chętnych do wypożyczenia książek było jednak naprawdę dużo. W samym tylko pierwszym dniu, według statystyk podanych przez bibliotekę, wypożyczono 1002 książki, a placówkę odwiedziło 289 osób.
- Ktoś coś mówił o spadku czytelnictwa? Statystyki nie kłamią - komentowali z radością pracownicy biblioteki.
W podobnym tonie wypowiadała się nasza i biblioteczna Czytelniczka, która przysłała nam zdjęcie z kolejki po książki.
- Byłam zaskoczona, ze tyle osób przyszło i czekało na wypożyczenie książki - powiedziała. - A mówią, że naród nie czyta.
Nasz rozmówczyni, pewnie podobnie jak wiele innych osób, wypożyczała książki sobie i dzieciom. Przyznała, ze możliwość pójścia do biblioteki było dla niej jak długo oczekiwane święto.
- Ograniczeń ostatnio mamy mnóstwo, ale za książkami tęskniłam szczególnie - dodała jej koleżanka.
(bisu)


