Bielska policja pomaga osobom samotnym, schorowanym i bezdomnym. Zima to czas szczególnie niebezpieczny, gdzie nawet kilka godzin pozostawania na mrozie może skończyć się dramatycznie.
W sobotę około godziny 13 do budynku bielskiej komendy policji wszedł 63-letni mężczyzna. Był bardzo wyziębiony, a do tego nietrzeźwy. Mundurowi się nim zajęli - ogrzali i wezwali karetkę pogotowia.
- Policjanci zwracają się do mieszkańców z apelem o zgłaszanie przypadków osób wymagających pomocy. Nie wahajmy się zadzwonić na numer alarmowy 112 - czytamy na stronie internetowej bielskiej policji (bielsk-podlaski.policja.gov.pl). - Każde takie zgłoszenie jest natychmiast sprawdzane. O miejscach, gdzie przebywają osoby bezdomne możemy powiadomić Policję również poprzez skorzystanie z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, wybierając ikonkę "bezdomność" i zaznaczając to miejsce na mapie.
Problem ten dotyka osoby starsze, samotne, które mają trudność z radzeniem sobie w codziennych czynnościach oraz nadużywające alkoholu. Bielscy policjanci każdego dnia sprawdzają miejsca pobytu takich osób. Najbardziej narażone na wyziębienie są osoby, które nie mają dachu nad głową bądź mają trudność z radzeniem sobie w codziennych czynnościach i zadbaniem o zapewnienie odpowiedniej temperatury w pomieszczeniach. Tragiczny finał może mieć nawet kilka godzin spędzonych na niewielkim mrozie.
opr. (mb)


