Spadł pierwszy śnieg, ale niektóre zwierzęta już do nie zobaczą. Śpią i obudzą się dopiero wiosną.
Przygotowanie do zimowego snu to długotrwały proces. Największy wpływ ma na niego temperatura otoczenia. Porządne wyspanie się wymaga też odpowiedniego miejsca, czyli dobrej kryjówki. Zwierzęta budują swój "dom". Jak czytamy na stronie internetowej Lasów Państwowych (ww.bialystok.lasy.gov.pl) uszczelniają go, ocieplają liśćmi, mchem czy gałązkami. Najpopularniejsze są dziuple, nory i gniazda. Zwierzęta zmieniają też futro na zimowe, które jest znacznie gęstsze, a co za tym idzie "cieplejsze". Pod nim zaś gromadzą tkankę tłuszczową, która nie tylko ochroni ich przez mrozem, ale też będzie stanowiło źródło energii. Co ciekawe, niektóre zwierzęta w kryjówkach robią też zapasy żywności. Tak na wypadek, gdyby się obudziły.
Wyróżniamy trzy stany strategii zimowania - sen zimowy, czyli płytki sen, torpor oznaczający krótkotrwałe odrętwienie oraz hibernację, która jest głębokim snem. Podczas każdej fazy, chociaż w różnym stopniu, spowalniane są procesy życiowe. Spada temperatura ciała zwierzęcia, zwalnia przemiana materii, ale też zmniejsza się liczba uderzeń serca czy wykonywanych oddechów. Taki stan utrzymywany będzie przez kilka tygodnia, a nawet miesięcy.
Lasy Państwowe podzieliły się też zimowymi ciekawostkami:
- Największym naszym śpiochem jest popielica, która w stanie hibernacji pozostaje od października do maja/czerwca.
- Borsuk przez całą zimę traci na wadze nawet 7 kg.
- Podczas zimowego snu serce jeża zwalnia z 200 do około 5 uderzeń/minutę.
- Jenot zasypia dopiero w styczniu wówczas, gdy nadejdą silne mrozy.
(mb)


