Wybór odpowiednich okularów wydaje się formalnością, ale pochopny zakup może spowodować, że wydamy sporo pieniędzy, a wcale nie będziemy widzieć lepiej. Dlatego warto korzystać z usług sprawdzonych salonów optycznych, a jeszcze lepiej optometrycznych.
- Mam bardzo kłopotliwą wadę wzroku. Źle widzę z dali i z bliska – mówi pan Jacek z Białegostoku. - Już kilka lat temu stwierdziłem, że idealnym rozwiązaniem dla mnie są okulary progresywne. Zaszedłem do pewnego poleconego przez znajomego optyka. Oferta wydała się atrakcyjna i profesjonalna. Sprowadzał szkła z Japonii, dorabiał specjalne oprawki itd. Jak na okulary progresywne nie zapłaciłem aż tak dużo, ale tanio to też nie było. Niestety mimo wydania sporej kwoty nie byłem zadowolony. Gdy zakładałem te okulary przed oczami pojawiały mi się jakieś plamy, obraz był niewyraźny. Nie mogłem zejść po schodach, bo patrząc przez szkła nie mogłem trafić w stopnie. Jeździć w nich po prostu się bałem. Już miałem zrezygnować z jakichkolwiek okularów, ale przeszedłem się do salonu Elite Optyk w nadziei, że tam dobiorę odpowiednie szkła. To był strzał w dziesiątkę. Pan Andrzej przygotował je idealnie. Odpowiednio widzę z dali i czytam z bliska. Nic się nie rozmazuje, nic nie wiruje, a okulary są bardzo wygodne. W dodatku dokładnie poradził mi, co w takich okularach jest niezbędne: powłoka antyrefleksyjna i specjalną odporną na zarysowania powłoka, dzięki której szkła nie zniszczyły się przez lata. Dodatkowo chciałem, żeby były to okulary fotochromowe, bo chciałem, żeby chroniły przed rażącym światłem i słońcem. Często jeżdżę autem , więc to dla mnie ważne. Nie powiem, okulary kosztowały dość dużo, ale wiem, że są warte każdej wydanej złotówki. Cieszę się nimi od 2 lat. Niedawno do tego samego salonu skierowałem żonę
Dbanie o Wasze oczy, to nasza rodzinna tradycja – tak mogłoby brzmieć hasło reklamowe salonów Elite Optyk.
Troską o dobry wzrok rodzina Malinowskich, zajmuje się od pokoleń. A dokładnie od 1969 roku. Wówczas to Józef Malinowski zaczął pracę w zawodzie optyka. Najpierw w państwowym zakładzie, później, gdy nastąpiły zmiany ustrojowe, otworzył własny. W tym roku obchodził on 51-lecie pracy zawodowej.
Dziś jego synowie Andrzej i Krzysztof współprowadzą sieć salonów Elite Optyk, któremu podwaliny 30 lat temu dał ich ojciec. Pan Józef ciągle im pomaga i jest właścicielem firmy.
Oczywiście ani zakład z 1969 roku, ani ten z 1990 w niczym nie przypominały dzisiejszych salonów Elite Optyk, oferujących szeroką gamę produktów i usług.
- Mój pierwszy gabinet to był mały lokalik. Mieściło się w nim niewielkie biurko i szafka – wspomina pan Józef. - Oferta sprowadzała się do kilkudziesięciu oprawek i zestawu soczewek okularowych.
Obecnie Salonów Elite Optyk jest trzy. Jeden w Bielsku przy ul. Mickiewicza 58/12 (stara milicja), dwa kolejne w Białymstoku w galerii Auchan przy ul. Hetmańskiej 16 i przy ul. Sienkiewicza 22.
Każdy z nich ma bogatą ofertę okularów korekcyjnych, przeciwsłonecznych oraz soczewek kontaktowych. W dodatku nie są to zwykłe salony optyczne. Każdy z nich oferuje też profesjonalne badanie wzroku pod kątem doboru korekcji okularowej oraz specjalistyczne porady dyplomowanego optometrysty. Optometrystami są właśnie Andrzej i Krzysztof Malinowscy. Ten pierwszy jest nawet doktorantem na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku.
A czym w ogóle zajmuje się optometrysta i czym różni się od okulisty lub optyka?
- Najprościej tłumacząc, okulista zajmuje się diagnostyką i leczeniem chorób oczu, optometrysta – doborem korekcji okularowej lub soczewek kontaktowych, a optyk – odpowiada za wykonanie okularów na podstawie recepty od okulisty bądź badania wykonanego przez optometrystę – wyjaśnia Andrzej Malinowski. - Różnica jest też w wykształceniu. Okulista jest lekarzem po sześcioletnich studiach medycznych i specjalizacji okulistycznej, optometrysta jest po pięcioletnich studiach na kierunku optometria, najczęściej na wydziale fizyki. Wykształcenie to można także zdobyć na studiach podyplomowych. Optyk to zawód zdobywany już na poziomie średniego wykształcenia w technikum lub studium policealnym.
Jak dodaje w dzisiejszych czasach problemy ze wzrokiem są powszechne, skarżą się lub wkrótce będą się na nie skarżyć niemal wszyscy. U którego specjalisty znajdziemy pomoc?
- Przedstawiciele tych trzech zawodów (okulista, optometrysta i optyk) nie konkurują ze sobą, a uzupełniają się – podkreśla Malinowski. - Przeciętny Kowalski w praktyce odwiedzi każdego z nich.
Okulista jako lekarz zdiagnozuje stan naszych oczu nie tylko pod kątem wady wzroku, ale także potencjalnych chorób. Nie tylko przypisze okulary, ale także zapisze krople, lekarstwa lub podejmie inne formy leczenia.
Optometrysta również oceni naszą wadę wzroku i przypisze odpowiednie soczewki korekcyjne czy to okularowe, czy kontaktowe. Przeprowadzi też badanie komputerowe i badanie wzroku pod kątem doboru korekcji optycznej i może wykryć podstawowe choroby okulistyczne jak zaćma, jaskra, czy amd.
- Ale uwaga, diagnozą i leczeniem chorób zajmuje się tylko okulista – zaznacza Krzysztof Malinowski. - Jako optometryści, podejrzewając chorobę, po prostu kierujemy pacjenta do okulisty. Wielokrotnie miałem taką sytuację, że pacjent zgłaszał się tylko po dobór odpowiednich soczewek, a ja wykonując badania zauważałem u danej osoby zmiany sugerujące występowanie zaćmy i kierowałem ją do okulisty.
- Myśląc tylko o doborze odpowiednich okularów należy zgłosić się do optometrysty, jeśli chcemy kompleksowo zbadać się pod kątem chorób narządów wzroku udajmy się do okulisty – dodaje jego brat Andrzej. - Optometrysta jest w stanie obejrzeć przedni i tylny odcinek oka, ale nie może podać kropli rozszerzających źrenicę. Bez tego nie obejrzy dokładnie całej siatkówki. Dlatego klientom, którzy regularnie robią u nas badania optometryczne zalecamy, by przynajmniej raz na dwa lata odwiedzili także okulistę.
A gdy mamy świeżą diagnozę wady wzroku, wykonaną przez okulistę lub optometrystę, okulary lub soczewki zgodnie ze wskazaniami sprzeda nam optyk.
W salonach optycznych już pewnym standardem jest to, że prowadzą one badania komputerowe
- Nasze salony taki standard utrzymują – zaznacza Andrzej Malinowski. - Dodatkowo oferujemy badania optometryczne.
Samo badanie jest dość szybkie i bezbolesne.
Mając już ustaloną korekcję optyczną wady wzroku, każdy staje przed dylematem jakie okulary wybrać, a może soczewki kontaktowe. Co jest lepsze? Zdaniem specjalistów z Elite Optyk to kwestia gustu, mody i osobistego poczucia komfortu, ale również wady wzroku i chęci przestrzegania zasad higienicznych.
W rozmowie z nami młodzi optometryści obalają mity dotyczące soczewek kontaktowych i okularów.
- To nieprawda, że używając soczewek kontaktowych zwiększamy ryzyko zakażenia koronawirusem – mówi Andrzej Malinowski. - Korzystając z soczewek, niezależnie od stanu pandemii, należy stosować się do podstawowych zasad higieny, które z zasady ograniczają ryzyko zakażenia. A przede wszystkim dbać o czystość rąk, którymi zakładamy i zdejmujemy soczewki. Same soczewki też powinny być odpowiednio przechowywane i regularnie wymieniane.
Niektórzy wolą soczewki, bo wówczas nie muszą niczego nosić na twarzy, a widzą wyraźnie. Inni z kolei wolą okulary.
- W naszym salonie spotkałem osoby, które nie miały wady wzroku, ale chciały mieć okulary – mówi Krzysztof Malinowski. - To pewien trend w modzie. Markowe okulary, w eleganckich oprawkach to oznaka stylu, prestiżu. W naszej ofercie mamy szeroki wybór okularów takich topowych marek jak VOGUE, RAY BAN, EMPORIO ARMANI, GIORGIO ARMANI, VERSACE, DOLCE & GABBANA, PRADA, BVLGARI.
W salonach tych można liczyć na profesjonalne dobranie okularów z najróżniejszymi dobrodziejstwami. Okulary, które przyciemniają się i rozjaśniają w zależności od nasilenia światła słonecznego (reagują na promienie UV), okulary progresywne.
Malinowscy podkreślają, że warto wybierać te dobrodziejstwa rozsądnie, by nie płacić za bylejakość, a za to czego naprawdę potrzebujemy, by lepiej widzieć. Tu niezbędna jest fachowa porada specjalisty. Przekonał się o tym m.in. cytowany na początku tekstu pan Jacek, który kupił okulary progresywne.
- Okulary progresywne okularom progresywnym nie są równe – podkreśla Andrzej Malinowski. - Technologia optyczna jest bardzo zaawansowana i może umożliwić bardzo dobre widzenie na wielu poziomach. Jednak źle wykonane okulary progresywne nie nadają się do niczego. Takie okulary muszą być dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Patrząc przez nie, nie możemy mieć wrażenia przeskakiwania czy falowania obrazu. Dobrze wykonane okulary progresywne kosztują, ale lepiej wydać trochę więcej i cieszyć się efektem, niż zaoszczędzić kilkaset złotych, ale wydać kilka tysięcy na coś, co ostatecznie wyląduje na dnie szuflady, bo spowoduje, że nie będziemy widzieć komfortowo.
Podobnie rzecz się ma w przypadku okularów przeciwsłonecznych.
Te najtańsze często po prostu mają przyciemnione szkła, a to nie tylko nie chroni naszych oczu przed działaniem promieni słonecznych , ale wręcz przeciwnie.
- Najtańsze okulary najczęściej nie mają filtra UV. Przyciemiane szkła powodują, że do oka dociera mniej światła, przez co źrenica jest szersza i więcej szkodliwych promieni UV wpada do oka – wyjaśniają Malinowscy.
Organizm ludzki naturalnie broni się przed szkodliwym działaniem promieni UV i dlatego patrząc na intensywne światło czy słońce mrużymy oczy. Patrząc przez przyciemnione okulary, oszukujemy własne oczy. One nie mrużą się i przez to wystawiają się na negatywne oddziaływanie promieni UV.
- Dobre okulary mają odpowiednie filtry, dzięki którym światło słoneczne, czy też to z reflektorów aut nie razi nas, a jednocześnie unikamy negatywnego ich wpływu na nasz wzrok. To tak w uproszczeniu – mówi Krzysztof Malinowski.
Dobierając takie okulary również lepiej jest poradzić się specjalisty niż kupić, je na stoisku w parku lub w supermarkecie.
- Zapraszamy do naszych salonów Elite Optyk w Białymstoku i w Bielsku – zapraszają Malinowscy. - A także na nasza stronę internetową eliteoptyk.pl i profil Elite Optyk Malinowscy na Facebooku.
Zdjęcia z salonu Elite Optyk w Bielsku Podlaskim


