W środę (21 października) przed godziną 12 dyżurny bielskiej policji otrzymał zgłoszenie o pijanym kierowcy. Takiego przebiegu sprawy chyba się jednak nikt nie spodziewał.
Dzielnicowy, który był po dyżurze, na jednej z dróg w gminie Boćki zauważył volkswagena jadącego całą szerokością jezdni. Podejrzewał, że kierowca "osobówki" jest pod wpływem alkoholu. W pewnym momencie policjant zauważył, jak siedzący za kierownicą mężczyzna pije alkohol. I wtedy rozpoczęły się sceny, jak z filmu - natychmiast wyprzedził volkswagena, zajechał mu drogę i uniemożliwił dalszą jazdę wyjmując kluczyki ze stacyjki.
Okazało się, że mieszkaniec gminy Boćki ma blisko 3 promile alkoholu w organizmie. W jego samochodzie mundurowi znaleźli jeszcze otwartą butelkę wódki. 58-latek od razu stracił prawo jazdy. Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności - czytamy na stronie internetowej bielskiej policji (bielsk-podlaski.policja.gov.pl).
opr. (mb)


