W piątek i sobotę Bielskie Babeczki prowadziły zbiórkę karmy dla zwierząt z hajnowskiego schroniska.
Trzy godziny wystarczyły, aby Babeczki zebrały ponad 40 puszek, 90 kg suchej karmy i ponad 30 kilogramów kaszy, płatków i innych produktów.
- Zainteresowanie było spore, aż nas zaskoczyło. Już po kilku minutach od rozpoczęcia zbiórki i ludzie zaczęli przynosić karmę, kaszę i inne produkty - mówi Marta Pieczyńska, jedna z Bielskich Babeczek. - Koleżanka przekazała też słomę w ciukach, którą wyścieła się kojce.
Bielszczanki wkrótce znów odwiedzą schronisko. Tym razem zawiozą psiakom... maskotki. To również prezenty od mieszkańców miasta.
- Wielu ludzi deklarowało też chęć pomocy w przyszłości. Za jakiś czas pewno będziemy znów zbierać rzeczy dla psiaków, a szczególnie karmę - dodaje Marta Pieczyńska.
(mb, up)


