Zabiegi lecznicze to tylko pretekst do spotkań. Do wyjścia z domu, wspólnej rozmowy przy stole. Pierwsze tygodnie akcji pokazują, że to działa. A niektórzy seniorzy już przyznają, że czują się znacznie lepiej.
Ks. Zbigniew Karolak, proboszcz parafii pw. Najświętszej Opatrzności Bożej to człowiek-orkiestra. Odbudował i wciąż upiększa popadający w ruinę Dworek Smulskich. Otworzył przedszkole dla najmłodszych. Od niedawna na Hołowiesku działa też darmowa rehabilitacja dla seniorów. Aby z niej skorzystać, trzeba mieć ukończone 60 lat. To jedyny wymóg, który należy spełnić.
- Dopiero się poznajemy. Nie wiem dokładnie, kto skąd jest czy jakiego jest wyznania – mówi ks. Zbigniew Karolak. – To nieważne. Nasze drzwi są otwarte dla wszystkich.
Piątkowe południe. W zabytkowym dworu gwarno. Słychać śmiechy, rozmowy. Wszyscy seniorzy są w kuchni. Niektórzy przygotowują sok z buraków i jabłek, które rosną przy plebanii. Inni nadzienie, które posłuży do naleśników. Jedna z kobiet wkłada gotowe już naleśniki do piekarnika. Ciasto zrobione jest na bazie jajek, które ksiądz przyniósł wcześniej z kurnika. Wszystko ekologiczne, zdrowe.
Chociaż to dopiero początek spotkań seniorów, już widać, że dobrze się tu czują. Chętnie zasiadają do dużego stołu. Jedzą, rozmawiają, śmieją się. Planują wycieczkę do Sokółki.
- Potrzebujemy akordeonisty – mówi ks. Zbigniew.
- Mój syn gra na wszystkim – odpowiada jedna z kobiet. – Poproszę, aby z nami pojechał i wziął akordeon.
Niedawno seniorzy byli w Białowieży. Wspominają nie tyle odwiedzone miejsca, co śpiewy, tańce i rozmowy. Widać, że dla każdego z nich było to ważne przeżycie.
Każdy z nich przyszedł na rehabilitację. Ks. Zbigniew dobrze zna realia i wie, że darmowa zajęcia są potrzebne wielu osobom. Zorganizował profesjonalną salę, sprzęt oraz zatrudnił fizjoterapeutę. Można „podłączyć się do prądu”, pochodzić na bieżni czy poleżeć na fotelu, który wymasuje całe ciało.
- Większość seniorów skarży się na bóle pleców. Często też borykają się z urazami związanymi z układem poruszania. U nas mogą liczyć zarówno na rehabilitację, jak i poznać nawyki, dzięki którym unikną bólu czy go zmniejszą – tłumaczy Marcin Kryński, fizjoterapeuta. – Widzę też nieoceniony wpływ towarzystwa.
Seniorom się chce – przyjechać, wejść na schody, pracować, ćwiczyć i rozmawiać. To odskocznia od codzienności. Tylko niektórzy z nich pochodzą z Bielska, a nie brakuje osób, które dojeżdżają z okolicznych wsi. Otwierają się do ludzi i widzą, że starość nie oznacza zamknięcie w czterech ścianach domu i skupianiu się na chorobach.
- Ale są też tacy, którzy przyjdą wyłącznie na zabiegi i od razu opuszczają to miejsce - zdradza ks. Zbigniew. - Im również pomagamy. To miejsce dla każdego.
Oficjalne otwarcie „Przystani Opatrzności" odbędzie się 9 września. Gabinet Bezpłatnej Rehabilitacji, Klub Seniora i Wypożyczalnia Sprzętu Rehabilitacyjnego jednak działają już teraz. Do tej pory skorzystało już kilkudziesięciu seniorów.
(mb)


