Był to nagły przypadek. Dzięki pomocy policjantów udało się szybko i bezpiecznie dowieść dziewczynkę do szpitala.
Rodzice dziecka dowiedzieli się u lekarza rodzinnego, że muszą natychmiast dowieźć córkę do specjalistycznego szpitala. Okazało się, że pękł naczyniak, co stanowiło duże zagrożenie dla życia i wymagało pilnej konsultacji z chirurgiem dziecięcym.
W takiej sytuacji policjanci się nie zastanawiali - od razu podjęli eskortę samochodów rodziców. Zjawili się asp. Rafał Kotowicz i sierż. Łukasz Buraczyk z bielskiej komendy. Używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych pilotowali rodzinę do wsi Ryboły. Tam eskortę przejęli funkcjonariusze z białostockiej "drogówki".
Prawie stukilometrową drogę udało się pokonać w bardzo krótkim czasie. W Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku czekał już na dziewczynkę personel medyczny - czytamy na stronie internetowej bielskiej policji (bielsk-podlaski.policja.gov.pl).
(mb)


