Dziś o godz. 20 w Fokus TV zostanie wyemitowany ostatni odcinek drugiego sezonu serialu dokumentalnego „Rolnicy. Podlasie”. Co wydarzy się w ósmym epizodzie?
Akcja rozgrywa się m.in. na terenie powiatu bielskiego. Widzowie produkcji śledzą pracę Gienia i Andrzeja - ojca i syna ze wsi Plutycze, Olka i Michała - ojca i syna ze wsi Haćki, a w wcześniej również Wioli i Marcina z dziećmi - rodziny ze Strabli. Rolnikom na planie towarzyszą bliższa i dalsza rodzina, sąsiedzi i fachowcy jak np. lekarze weterynarii.
Pierwszy sezon serialu miał 11 odcinków i przypadł do gustu odbiorcom. Największą popularność zdobyli Onopiukowie z Plutycz. Wiele osób chciało osobiście poznać bohaterów serialu, przyjeżdżało więc do wsi. Na słowa uznania zasługuje gest młodzieży z bielskich „Rolników", która ufundowała Onopiukom nowy akumulator.
CZYTAJ WIĘCEJ: Uczniowie bielskich „Rolników” zrobili zrzutkę i kupili nowy akumulator Gienkowi i Andrzejowi z Plutycz [FOTO]
W lutym br. ruszyły zdjęcia do kolejnych epizodów. Twórcy serialu zadecydowali, że drugi sezon będzie miał osiem odcinków (a więc mniej niż wcześniej). Już wkrótce mają ruszyć zdjęcia do trzeciej serii serialu.
Zapowiedź ósemego odcinka serialu „Rolnicy. Podlasie”:
Poznamy nowych bohaterów. Dominik i jego mama razem prowadzą gospodarstwo, w którym hodują nietypowe zwierzęta - alpaki. Ich „przytulanki" - jak sami je nazywają - co roku trzeba strzyc. Dla ich dobra i żeby pozyskać wełnę. Wełna z alpak jest bardzo delikatna, lekka i ciepła, a co za tym idzie także droga. Zobaczymy jak wygląda strzyżenie alpak, zobaczymy też jak wygląda ich wypas oraz wiosenne randkowanie.
Na randkę wybiorą się też klacze Gienia - w końcu wiosna to pora miłości. Jak zwykle ojciec i jego syn Andrzej mają zupełnie różne opinie na proste tematy - na przykład, z której strony podjechać ma Bogdan. Bogdan i jego dzieci pomogą Gienkowi i Andrzejowi w transporcie zwierząt do ogiernika Wienia, właściciela czempiona z Szepietowa. Gienek, Michał, Krzysiek i Kinga pomogą w transporcie koni. Gienio i Andrzej zostaną też niańkami i wspólnymi siłami zorganizują zajęcia dla Kacperka i Ninki, którzy z powodu epidemii zostali w domu.
U Agnieszki i Jarka trwa korekcja racic krów, a te trzeba wcześniej przegonić z obory na stanowisko ustawione na podwórku. To nie jest proste zadanie, zaś sam zabieg może być wręcz niebezpieczny - krowy nie przepadają za manicure i potrafią okazać niezadowolenie. Po ciężkiej pracy czas na relaks - wspólny spacer na pięknym karym ogierze zwanym pieszczotliwie Niuńkiem.
opr. (kp)


