Wczoraj (wtorek) trzech nieodpowiedzialnych kierowców pożegnało się ze swoim prawem jazdy. Jednego z nich udało się zatrzymać dzięki czujności innego kierowcy.
Pierwszy z nich kierował toyotą i został zatrzymany do kontroli drogowej w Bielsku Podlaskim. Było wcześnie, bo po 8. Jak się okazało, 28-latek kierował pojazdem mając ponad 0,2 promila alkoholu w organizmie.
Kolejnym nietrzeźwym kierującym był 34-latek. Zatrzymano go po godz. 16 na ulicy Żwirki i Wigury. Bielscy policjanci zauważyli kierującego oplem, który przekroczył dozwoloną prędkość. Podczas kontroli drogowej funkcjonariusze wyczuli od mężczyzny woń alkoholu. Wstępne badanie alkomatem wykazało, że miał on ponad 1,8 promila alkoholu w organizmie.
Ostatni z nieodpowiedzialnych kierowców jechał na ulicy Batorego w środku nocy, po 1. Policjanci dostali zgłoszenie o kierowcy volksvagena, który jechał bez włączonych świateł i wykonywał niebezpieczne manewry na drodze. Zgłaszający podejrzewając, że kierowca golfa może być pod wpływem alkoholu. Oprócz tego, że zadzwonił na policję to również uniemożliwił kierowcy dalszą jazdę. Wstępne badanie alkomatem wykazało, że 47-letni kierujący volksvagenem miał 2,5 promila alkoholu w organizmie. Wszystkim nieodpowiedzialnym kierowcom zatrzymano prawa jazdy - czytamy na stronie bielskiej policji (bielsk-podlaski.policja.gov.pl)
Opr. (ms)


