Pod kierunkiem Dariusza Krasnodębskiego z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN archeolodzy przekopują odcinek wzdłuż ulicy Poniatowskiego w Bielsku Podlaskim, w miejscu gdzie dawniej znajdował się cmentarz przy monasterze prawosławnym św. Mikołaja.
- Zostaliśmy wezwani przez ekipę budującą gazociąg, która znalazła pozostałości nekropolii. Wcześniej było wiadomo, że mniej więcej tutaj znajdował się cmentarz związany z cerkwią i klasztorem św. Mikołaja. Ekipy budowlane znalazły kości ludzkie przy skrzyżowaniu z ul. Zamkową i wezwano archeologów - tłumaczy Dariusz Krasnodębski.
- Zaczęliśmy dwa tygodnie temu ratownicze badania archeologiczne, w tej chwili odsłaniamy pozostałości cmentarza istniejącego od pocz. XVI w. zapewne do końca XVIII w. W kilku miejscach znaleźliśmy pozostałości wczesnośredniowiecznego osadnictwa sięgające XII, może XI wieku, które było kontynuacją osady przygrodowej po drugiej stronie rzeki Lubki. Były tutaj zabudowania, stały chaty i ludzie mieszkali. Być może ten cmentarz również był najstarszym związanym z grodem - dodaje archeolog.
Prace potrwają może jeszcze około tygodnia, lub dwóch. Archeolodzy mają zamiar przekopać odcinek mniej więcej do wysokości ulicy Narutowicza.
Jak poinformował Dariusz Krasnodębski, Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach na przebadanym dotychczas odcinku o długości ok. 55 metrów odkryto około 35 zachowanych grobów osób dorosłych oraz dzieci oraz bliżej nieokreśloną liczbę zniszczonych pochówków. Wskazuje to na długotrwałe użytkowanie cmentarza i wkopywanie grobów młodszych w starsze.
W kilku miejscach natrafiono także na jamy zawierające intencjonalnie ułożone kości zebrane ze zniszczonych grobów. Największa głębokość odkrytych jam grobowych dochodziła do 2,5 m, przeciętnie wynosząc pomiędzy 1,3 a 1,5 m. W części wypełnisk wystąpił na złożu wtórnym materiał ceramiczny, datowany głównie na okres nowożytny, z minimalną domieszką ceramiki wczesnośredniowiecznej.
Znaleziono także fragmenty cegieł oraz kości zwierzęce. W grobach nie natrafiono na żadne wyposażenie poza jedną monetą, fragmentem szpilki i połówką „bransolety”. Większość pochowanych osób złożona była w trumnach, o czym świadczą liczne znaleziska gwoździ trumiennych. W kilku miejscach wykopu widoczne były duże głazy, związane być może z fundamentami którejś z istniejących w tym miejscu cerkwi (pierwsza zniszczona została pod koniec XVII w., zaś druga w czasie działań wojennych w 1941 roku). Na wschód do skrzyżowania z ul. Zamkową, na głębokości ok. 2 metrów odkryto fragment drewnianej rury, będącej najprawdopodobniej pozostałością jakiejś instalacji kanalizacyjnej.
(ms)
Prace archeologiczne przy ul. Poniatowskiego


