Pacjenci z Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego bielskiego SP ZOZ-u zostali przewiezieni do szpitala jednoimiennego w Łomży. U siedmiu z nich potwierdzono zakażenie koronawirusem. Sanepid podjął też decyzję o zamknięciu oddziału ginekologii i położnictwa w Bielsku Podlaskim. Badanie przesiewowe potwierdziło obecność SARS-CoV-2 u jednej z położnych.
- U siedmiu z kilkunastu pacjentów ZOL potwierdzono koronawirusa. Pan dyrektor do spraw lecznictwa zdecydował, że ewakuujemy wszystkich do szpitala jednoimiennego w Łomży i tak też się stało. Część pacjentów przewieźliśmy w nocy z piątku na sobotę, a część wczoraj - mówi Bożena Grotowicz, dyrektor SP ZOZ w Bielsku Podlaskim.
Sanepid podjął również decyzję o zamknięciu oddziału ginekologii i położnictwa.
- Badania profilaktyczne, przesiewowe wykazały, że jedna z położnych ma wynik dodatni. Pacjentka z noworodkiem, która przebywała na oddziale, została przewieziona do Łomży. Zdecydowano, że zamykamy ginekologię. Myślę, że to za daleko idąca ostrożność, ale podporządkowujemy się tej decyzji sanepidu. Moim zdaniem to nie służy jednak ani szpitalowi, ani pacjentom. W tym samym czasie mieliśmy wyniki ujemne u wszystkich lekarzy i u zbadanych położnych. Nie ma natomiast potrzeby, aby robić tam inny proces dezynfekcji od tych, które prowadzimy na co dzień. Mam nadzieję, że zamknięcie ginekologii potrwa nie dłużej niż tydzień. Nie znam takiej sytuacji, żeby z powodu jednej osoby, która przecież pracowała w zabezpieczeniu, zamykano oddział. Prawdopodobnie położna została zakażona koronawirusem w środowisku pozaszpitalnym - tłumaczy Bożena Grotowicz.
W najbliższych dniach pacjentki mogą zgłaszać się do szpitali w sąsiednich powiatach: do Siemiatycz, Hajnówki, Białegostoku, Wysokiego Mazowieckiego.
- Na szczęście do tej pory nie mieliśmy jakiegoś szczególnie ciężkiego przypadku. Większość z chorych przeszła infekcję prawie bezobjawowo - stwierdza dyrektor SP ZOZ w Bielsku Podlaskim.
Obecnie w powiecie bielskim odnotowano 129 przypadków zakażenia koronawirusem.
(pb)


