Mimo iż ludzi na ulicach miasta jest dziś zauważalnie mniej niż zazwyczaj, to i tak w niektórych miejscach tworzą się kolejki. Na oko można powiedzieć, że średnia wieku kupujących to 55+.
Wiele osób nie do końca przestrzega zasad sanitarnych. Niektóre z nich, zwłaszcza starsze, po kilka razy dziennie chodzą na zakupy do tego samego sklepu. - Widzę te same twarze. Przychodzą po kilo mąki, paprykę. Kupują główkę czosnku, kilka plasterków wędliny - usłyszeliśmy od jednej ze sprzedawczyń.
Z przestrzeganiem odległości od poszczególnych osób jest różnie -jedni się pilnują, inni mniej.
Dziś rano kolejki ustawiały się przed bankomatami, czy pocztą (patrz wideo poniżej). Sporo klientów było też w sklepie budowlanym. Wynikało to prawdopodobnie z tego, że wiele osób zabrało się za remonty mieszkań i domów.
(up)
Bielsk w czasie kawrantanny:


