Wiele osób korzystających z zasobów Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bielsku Podlaskim otrzymało ponaglenie wzywające do zwrotu książek. Pracownicy placówki tłumaczą, żeby tymi ponagleniami się nie przejmować, bo biblioteka i tak jest zamknięta.
„Wiadomości ponaglające, które dostajecie Państwo na e-mail lub SMS z przypomnieniem o terminie zwrotu książek, są generowane z systemu MAK+ automatycznie. Na chwilę obecną obowiązuje poniższy termin. Termin zwrotu książek, który przypada na czas zamknięcia Biblioteki, zostaje przedłużony do 30 marca" - czytamy w komunikacie.
Możliwe, że termin zostanie jeszcze przedłużony. Wszystko zależy od tego, jakie ograniczenia będą obowiązywały w związku z zagrożeniem koronawirusem.
Jeśli więc ktoś nie przeczytał do końca wypożyczonej książki, nie musi się spieszyć. Niestety, jeśli już przeczytał i chciałby sięgnąć po kolejną lekturę z zasobów bibliotecznych, musi uzbroić się w cierpliwość.
opr. (bisu)


