Czasem się tak w Bielsku zdarza, że ciekawe projekty muzyczne przechodzą niemal bez echa. Tak było tym razem. Wieczorem 11 października w Bielskim Domu Kultury wystąpiły rosyjskie grupy: Elle Driver i ProgressiVe. Młodzi ludzie z południa Rosji grają żywiołową amerykańską muzykę, śpiewaną po angielsku.
Ich ciekawemu koncertowi przyglądała się garstka widzów. Ponoć znów zawiniła Moskwa, tylko nie ta z Kremlem po środku, a znany polski zespół punkowy o tej nazwie, który w tym samym czasie miał koncert w Hajnówce i zwolennicy rocka z naszego miasta akurat wybrali ten drugi kierunek. A miłośnicy disco polo na takie koncerty jak wczorajszy w BDK raczej nie chodzą.
Za to Rosjanie dali z siebie dużo, mimo niezbyt licznej widowni, a możliwości muzyczne oba zespoły mają naprawdę dobre. W przerwach między utworami udało się nam zamienić parę słów z uroczą wokalistką grupy ProgressiVe - Lilą Khasanlany.
- Urodziłam się w Czerkiesku na południu Rosji. Faktycznie, nie wyglądam jak Słowianka, bo ojciec jest Karaczajem, a matka Bałkarką (narody północnego Kaukazu). Moi rodzice zawsze słuchali klasyki rocka i mi się to też spodobało - opowiada Lila. - Gram i śpiewam w grupie ProgressiVe od pięciu lat. Na początku mieliśmy innego wokalistę, ja grałam na drugiej gitarze, ale teraz, od dwóch lat, jestem solistką zespołu. Oczywiście, że możemy śpiewać po rosyjsku, ale ja preferuję angielski - śmieje się.
W sumie można się było poczuć na tym koncercie jak poważny VIP, dla którego występują niezłe zespoły.
(ms)
Koncert w BDK:


