Piątek to ostatni dzień kampanii wyborczej. Warto ja podsumować. W powiecie bielskim była ona wyjątkowo intensywna, o głosy wyborców najbardziej zabiegali kandydaci dwóch największych ugrupowań.
W kampanii wyborczej w Bielsku i powiecie bielskim najmniej było widać kandydatów Konfederacji Wolność i Niepodległość, Bezpartyjnych Samorządowców oraz Zawiedzionych Emerytów i Rencistów. Nie odbiły się też szerszym echem spotkania lub konferencje przez nich organizowane. Zresztą na listach tych jest niewiele nazwisk związanych z naszym powiatem. Konfederacja wystawia tylko jednego takiego kandydata - Krzysztofa Jabłońskiego z Sobótki (gm. Bielsk Podlaski). Aktywnie wspierał on Krzysztof Tołwińskiego przy organizacji protestów w Bielmleku, ale działo się to jeszcze przed rozpoczęciem oficjalnej kampanii wyborczej. Jednak, gdy rolnicy dostali zaległe pieniądze, zamieszanie wokół bielskiej mleczarni ucichło. Z kolei Tołwiński dostał miejsce na liście wyborczej, ale nie w naszym okręgu.
Bezpartyjni Samorządowcy wystawili z kolei Dawida Jakimiuka, młodego przedsiębiorcę z Bielska.
Bielsk Podlaski kilka razy odwiedzili kandydaci Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Na konferencję przyjechał nawet lider partii Razem Adrian Zandberg. W Bielsku bywał też Wojciech Koronkiewicz. No i z Bielskiem silnie związany jest Seweryn Prokopiuk, ale on specjalnie intensywnej kampanii nie prowadził.
Z kolei kandydaci Polskiego Stronnictwa Ludowego chętnie odwiedzali nie tyle Bielsk (choć to miasto oczywiście też), co okoliczne gminy - głównie Brańsk, Wyszki, Rudkę. Tam bywali Stefan Krajewski, Jerzy Leszczyński i Maciej Bobel, radny powiatowy. Z terenami tymi związany jest też Leszczyński. Sam pochodzi z pobliskiego Ciechanowca, ale jego żona jest dyrektorem szkoły rolniczej w Rudce. Nic więc dziwnego, że mieszkańców tych terenów działacze uznają za swój elektorat. W Bielsku byli też m.in. podczas protestów przy Bielmleku.
Jedyną bielszczanką na listach PSL jest Małgorzata Karczewska, którą można zobaczyć na banerach i w sklepie „Znachor".
W Bielsku i okolicach najsilniej o głosy wyborców zabiegały dwa główne komitety wyborcze: Prawo i Sprawiedliwość oraz Koalicja Obywatelska.
Kandydaci PiS z zasady chętniej pojawiali się na terenach, gdzie elektorat tej partii jest silniejszy, czyli w zachodnich gminach powiatu. Spotkania wyborcze organizowali najczęściej w Brańsku. Tu gościli m.in. Adam Andruszkiewicz, Jacek Bogucki, Kazimierz Gwiazdowski i popierający go Krzysztof Jurgiel. Na wielu wydarzeniach i konferencjach pojawiała się także Aleksandra Szczudło, ale rzadko grała w nich pierwsze skrzypce.
Trzeba zauważyć, że Andruszkiewicz nagrał też spot wyborczy w Lesie Pilickim koło Bielska, gdzie w 1943 roku hitlerowcy zamordowali elitę miasta. Scenerię wykorzystał do poruszenia tematu reparacji wojennych.
W przypadku PiS widoczny był dość silny podział. Oczywiście wszyscy popierali kandydaturę Jacka Boguckiego na senatora i chętnie z nim się pokazywali - to akurat nie dziwi, w wyborach do Senatu nie ma list wyborczych, a partie wystawiają tylko po jednym kandydacie. Ale już w wyborach do Sejmu, politycy Zjednoczonej Prawicy bardziej z sobą konkurowali niż współpracowali. Europoseł Krzysztof Jurgiel lansował mało tu znanego Gwiazdowskiego. Andruszkiewicz kampanię robił zupełnie sam. A Szczudło bywała, aczkolwiek największą aktywność przejawiała w wieszaniu banerów.
Lider PiS na Podlasiu Dariusz Piontkowski w ogóle rzadko bywał w Bielsku i okolicach. Swą obecność zaznaczył organizując z Boguckim konferencję poświęconą S19 z udziałem ministra infrastruktury. Małe zaangażowanie w kampanię Piontkowskiego można po części zrozumieć. Ma on sporo obowiązków jako minister edukacji. Na naszych terenach i tak jest dobrze znany, wiec promować się nie musi. A jako jedynka na prowadzącej w sondażach liście PiS raczej nie musi obawiać się o mandat w Sejmie.
Bardzo intensywną kampanię na tych terenach prowadził za to poseł Mieczysław Baszko, a silnie wspierał go w tym wicemarszałek i były wójt Bociek Stanisław Derehajło. To też nie dziwi, bo obaj należą do partii Porozumienie Jarosława Gowina, której kandydaci współtworzą listy PiS. Podczas kampanii Baszko poruszał kwestie, w które PiS raczej do tej pory nie wchodził. To on zorganizował konferencje prasową w Orli, czyli na terenie, gdzie prawica cieszy się bardzo małym poparciem, a dotąd raczej wygrywali tu działacze PO. Choć ostatnio bywały niespodzianki, bo np. w pobliskich w Dubiczach Cerkiewnych w wyborach do europarlamentu wygrał PiS. Baszko wyraźnie robił oko do przedstawicieli społeczności prawosławnej zamieszkującej nasze tereny. W konferencji w Orli uczestniczył także kandydat na senatora Jacek Bogucki.
Sam Bogucki wydawał się nie powielać strategii swego poprzednika senatora Tadeusza Romańczuka, prezesa podupadającej mleczarni Bielmlek, który w poprzednich wyborach unikał wystąpień publicznych, a i tak mandat zdobył. W tych wyborach, prawdopodobnie w związku z ogromnym kryzysem w Bielmleku, Romańczuk został zupełnie odsunięty. Bogucki, który starał się przejąć mandat Romańczuka udzielał się i pokazywał gdzie tylko się da.
Jeszcze większy ukłon w stronę prawosławnych wyborców robiła Koalicja Obywatelska. Na senatora wystawiła ona Igora Łukaszuka, młodego przedstawiciela mniejszości prawosławnej i białoruskiej. A na listach do Sejmu znalazł się, dotąd związany z SLD, Eugeniusz Czykwin, redaktor „Przeglądu Prawosławnego".
Łukaszuk otrzymał szerokie wsparcie ze strony liderów KO. Na każdym spotkaniu poparcie dla niego wyraża szef podlaskiej PO Robert Tyszkiewicz, wyraźnie zaznaczał je także Grzegorz Schetyna podczas swej wizyty w Bielsku. Na nagraniach wyborczych Łukaszuka popierali też europoseł Tomasz Frankowski, a także radny sejmiku województwa, były wojewoda i wicemarszałek województwa Maciej Żywno. Murem stali za nim również Krzysztof Bil -Jaruzelski i Eugeniusz Czykwin, którzy startują z list KO do Sejmu, a jakiś czas temu byli lokalnymi liderami SLD. Łukaszuk uzyskał też poparcie lokalnych samorządowców - burmistrza Bielska Jarosława Borowskiego i jego zastępcy Bożeny Zwolińskiej, starosty Sławomira Snarskiego i wicestarosty Piotra Bożko. Do głosowania na kandydata na senatora namawiali także Jerzy Sirak, burmistrz Hajnówki i Andrzej Skiepko, starosta hajnowski. W spocie wyborczym poparł go nawet były marszałek Jerzy Leszczyński z PSL.
Co ciekawe, wójt gminy Orla Leon Pawluczuk, pojawił się natomiast na konferencji Mieczysława Baszko i Jacka Boguckiego.
Warto wspomnieć o trzeciej kandydatce do Senatu wystawionej przez Samobronę - Aldonie Skirgiełło. W kampanii wyborczej w ogóle nie było jej widać. W internecie znaleźliśmy tylko jej stronę internetową, gdzie zdawkowo informowała o sobie.
Trzeba zauważyć, że przynajmniej na terenie powiatu bielskiego kampania nie wiązała się z ostrą walką. Trochę symbolicznie może ją obrazować przełamywanie się chlebem podczas dożynek w Wyszkach między kandydatami z konkurencyjnych ugrupowań. Podczas jednej z sesji rady miasta doszło do wymiany zdań między rywalami o mandat senatora. Zarówno Łukaszuk, jak i Bogucki przedstawiali swoje argumenty podczas oficjalnych wypowiedzi, ale zrobili to na poziomie. A w kuluarach uścisnęli sobie dłonie i uprzejmie rozmawiali.
Unikano też osobistych ataków, a tym bardziej wykorzystywania podziałów na tle religijnym czy wyznaniowym.
Głosowanie już w niedzielę. Pełne listy wyborcze można znaleźć na stronie Państwowej Komisji Wyborczej.
(bisu)


