Informacja o realizacji budżetu miasta za pierwsze półrocze 2019 roku nie wzbudziła większego zainteresowania bielskich radnych. Uzyskała ona zresztą pozytywną opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej w Białymstoku.
Na dzisiejszej sesji rady miasta Iwona Kołos, radna z klubu Wspólnie Dla Bielska zadała pytanie burmistrzowi, czy wzrosły koszty dwóch dużych inwestycji realizowanych przez miasto: budowy Bielskiego Domu Kultury oraz prowadzonego przez Przedsiębiorstwo Komunalne uporządkowania gospodarki wodno-ściekowej.
Stanisław Charyton, radny PiS-u dopytywał się też skąd tak niewielkie zainteresowanie wykupem i zamianą użytkowania wieczystego na prawo własności gruntów. Chciał również wiedzieć, czy miasto nie uchwaliło zbyt niskiej bonifikaty, bowiem wpływ z tego tytułu do kasy samorządu jest niewielki i wynosi nieco ponad 2,3 proc. planowanych dochodów. Wyraził też nadzieję, że Przedsiębiorstwo Komunalne, które w 36,6 proc. zrealizowało plan dochodów w drugiej połowie roku osiągnie pożądane 100 proc.
Burmistrz Jarosław Borowski potwierdził, że w przypadku budowy Bielskiego Domu Kultury doszły dodatkowe prace, które należało wykonać, a o których nie można było stwierdzić czy są potrzebne, jeśli nie dokonało się wykopu.
Inaczej wygląda sprawa z uporządkowaniem gospodarki wodno-ściekowej miasta.
- Nie wszystkie przetargi zostały poogłaszane. Jeżeli będą, to dopiero wtedy będzie można stwierdzić, czy i na ile wzrosły koszty tej inwestycji - stwierdził Borowski. - Rosną koszty pracy, energii i surowców. To jest problem globalny i nie dotyczy tylko samego Bielska, ale samorządów całego kraju - podkreślił burmistrz Bielska.
Dodał też, że dwa przetargi nie zostały „skonsumowane", bowiem nikt się do nich nie zgłosił i środki przeniesiono na przyszły rok.
Co do sprawy wniosków o zamianę prawa użytkowania wieczystego na prawo własności, to burmistrz stwierdził, że nie ma tygodnia, aby nie podpisywał kilku dokumentów w tej sprawie.
- Zgodnie z uchwałą rady pozwoliliśmy chętnym na wykup na uregulowanie należności do lutego przyszłego roku - więc korzystają z tego prawa i trudno im się dziwić - dodał burmistrz.
Jako że była to informacja, a nie uchwała, punktu tego nie głosowano.
(ms)


